Oczywiście wierzę w nasz zespół i twierdzę, że jeśli istnieje jakaś drużyna, która mogłaby odwrócić losy takiej rywalizacji, to jest nią Barca bez wątpienia. Przeciwnika tej klasy możemy pokonać 4 czy 5 do zera, ale... Jest jedno ale. Wiecie o tym dobrze jak trudno przychodzi strzelenie tej pierwszej bramki. W tym przypadku, każda bramka z tych potencjalnych czterech będzie wymagała wyjątkowego zaangażowania zespołu i każdą z nich będzie równie trudno strzelić. Stracona bramka przekreśla nasz dalszy udział. O ile o atak jestem spokojny, to boję się naszej defensywy. Pozdrawiam. Do zobaczenia w środę.
Ooo ludziska moje kochane, to jest ten moment, Barca wraca do gry o wszystko. Potwierdziło się to, że formę budujemy na najważniejszą część sezonu. Lucho wyciągnął chyba wnioski z poprzedniego roku, kiedy to w kwietniu zabrakło pary. W lutym przejmujemy żółtą koszulkę lidera i jedziemy z nimi !!
We wszelkich możliwych wywiadach, czy to zawodnicy czy trener, wszyscy jak mantrę zaczęli powtarzać, że jeszcze nic nie jest stracone, że podniesiemy się, że blabla takie tam, wiecie o czym mówię. Drużyna, która ma bezpieczną 7 i 8 punktową przewagę nad pozostałymi, półfinał LM na wyciągnięcie ręki i finał w pucharze krajowym - wypowiada się w takim tonie o ówczesnej sytuacji. Coś tutaj jest nie tak. To tak, jakby wiedzieli, że coś już nie trybi tak jak powinno. Napastnicy się nagle zacięli, ni z tąd ni z owąd, a to od nich zależy siła rażenia zespołu.
W tamtym sezonie, pełnym sukcesów, wszystko się zazębiało tak jak powinno. Wychodziło wszystko wszystkim, dosłownie. Były takie momenty, że człowiek aż z niedowierzaniem na to patrzył. 200% formy zespół osiągnął w marcu 2015, a równo rok później mamy marzec 2016 i wszystko nagle się rozpada jak domek z kart. Temat jest bardzo intrygujący. Na koniec chciałbym zapytać, czy macie może gdzieś stronkę z dokładnymi statystykami z danego meczu, chodzi mi głównie o przebiegnięty dystans danego gracza.
Cześć wszystkim. Na chłodno, już po meczu staram się doszukiwać jakichś przyczyn tego co obecnie dzieje się z drużyną. Gdzie leży źródło problemu tego jeszcze nie wiem, ale podzielę się z Wami tym, co zaobserwowałem.
Otóż zaczęło się wszystko od drugiej połowy w meczu z Villareal, gdzie zremisowaliśmy wydawałoby się wygrane spotkanie. Do tej pory graliśmy jak z nut. Doszło nawet do tego, że nasze trio asystowało już sobie tylko po to, by dany zawodnik strzelił bramę bo jeszcze tylko on tego nie zrobił... No przecież to już jest taka zabawa jakiej w profesjonalnym futbolu jeszcze nie było... ale wróćmy do terminarza. Po Villareal przerwa reprezentacyjna 2 tygodnie i El Clasico rozegrane na takim luzie, jakby im totalnie nie zależało. Później wygrana z Atletico, chociaż według mnie mecz potoczył by się zupełnie inaczej gdyby Torres nie wyleciał z boiska. W tym momencie, już po meczu w LM, a przed ligą z Sociedad nastąpiło coś ciekawego. Cdn
To gadanie o taktyce, o tym że trener nieodpowiedni i takie tam to bzdura. Ten zespół jest w stanie wygrać wszystko, a zależy to od tego czy naprawde są głodni sukcesów, czy nie. Trener oczywiście ma na to wpływ ale w takim momencie sezonu decydująca jest siła woli. Psychologia odgrywa tutaj pierwszoplanową rolę. Nie mamy niestety na to żadnego wpływu. Odkujemy się jeszcze, jak nie za rok, to za dwa lata. Atletico idzie po mistrza europy. Pozdrawiam.
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego, że oglądamy najlepszego piłkarza w historii piłki nożnej? Absolutnie niszczący całą resztę, deklasuje wszystkich jak leci. Chciałbym przypomnieć, że Leoś ma 27 lat, jest w kwiecie wieku :) strach pomyśleć co będzie się działo przez następne parę lat. El Crack Total
Komentarze
1
Oczywiście wierzę w nasz zespół i twierdzę, że jeśli istnieje jakaś drużyna, która mogłaby odwrócić losy takiej rywalizacji, to jest nią Barca bez wątpienia. Przeciwnika tej klasy możemy pokonać 4 czy 5 do zera, ale... Jest jedno ale. Wiecie o tym dobrze jak trudno przychodzi strzelenie tej pierwszej bramki. W tym przypadku, każda bramka z tych potencjalnych czterech będzie wymagała wyjątkowego zaangażowania zespołu i każdą z nich będzie równie trudno strzelić. Stracona bramka przekreśla nasz dalszy udział. O ile o atak jestem spokojny, to boję się naszej defensywy. Pozdrawiam. Do zobaczenia w środę.
7
Ooo ludziska moje kochane, to jest ten moment, Barca wraca do gry o wszystko. Potwierdziło się to, że formę budujemy na najważniejszą część sezonu. Lucho wyciągnął chyba wnioski z poprzedniego roku, kiedy to w kwietniu zabrakło pary. W lutym przejmujemy żółtą koszulkę lidera i jedziemy z nimi !!
Dla podbudowania morali:
Pozdrawiam
1
We wszelkich możliwych wywiadach, czy to zawodnicy czy trener, wszyscy jak mantrę zaczęli powtarzać, że jeszcze nic nie jest stracone, że podniesiemy się, że blabla takie tam, wiecie o czym mówię. Drużyna, która ma bezpieczną 7 i 8 punktową przewagę nad pozostałymi, półfinał LM na wyciągnięcie ręki i finał w pucharze krajowym - wypowiada się w takim tonie o ówczesnej sytuacji. Coś tutaj jest nie tak. To tak, jakby wiedzieli, że coś już nie trybi tak jak powinno. Napastnicy się nagle zacięli, ni z tąd ni z owąd, a to od nich zależy siła rażenia zespołu.
W tamtym sezonie, pełnym sukcesów, wszystko się zazębiało tak jak powinno. Wychodziło wszystko wszystkim, dosłownie. Były takie momenty, że człowiek aż z niedowierzaniem na to patrzył. 200% formy zespół osiągnął w marcu 2015, a równo rok później mamy marzec 2016 i wszystko nagle się rozpada jak domek z kart. Temat jest bardzo intrygujący. Na koniec chciałbym zapytać, czy macie może gdzieś stronkę z dokładnymi statystykami z danego meczu, chodzi mi głównie o przebiegnięty dystans danego gracza.
2
Cześć wszystkim. Na chłodno, już po meczu staram się doszukiwać jakichś przyczyn tego co obecnie dzieje się z drużyną. Gdzie leży źródło problemu tego jeszcze nie wiem, ale podzielę się z Wami tym, co zaobserwowałem.
Otóż zaczęło się wszystko od drugiej połowy w meczu z Villareal, gdzie zremisowaliśmy wydawałoby się wygrane spotkanie. Do tej pory graliśmy jak z nut. Doszło nawet do tego, że nasze trio asystowało już sobie tylko po to, by dany zawodnik strzelił bramę bo jeszcze tylko on tego nie zrobił... No przecież to już jest taka zabawa jakiej w profesjonalnym futbolu jeszcze nie było... ale wróćmy do terminarza. Po Villareal przerwa reprezentacyjna 2 tygodnie i El Clasico rozegrane na takim luzie, jakby im totalnie nie zależało. Później wygrana z Atletico, chociaż według mnie mecz potoczył by się zupełnie inaczej gdyby Torres nie wyleciał z boiska. W tym momencie, już po meczu w LM, a przed ligą z Sociedad nastąpiło coś ciekawego. Cdn
0
To gadanie o taktyce, o tym że trener nieodpowiedni i takie tam to bzdura. Ten zespół jest w stanie wygrać wszystko, a zależy to od tego czy naprawde są głodni sukcesów, czy nie. Trener oczywiście ma na to wpływ ale w takim momencie sezonu decydująca jest siła woli. Psychologia odgrywa tutaj pierwszoplanową rolę. Nie mamy niestety na to żadnego wpływu. Odkujemy się jeszcze, jak nie za rok, to za dwa lata. Atletico idzie po mistrza europy. Pozdrawiam.
59
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego, że oglądamy najlepszego piłkarza w historii piłki nożnej? Absolutnie niszczący całą resztę, deklasuje wszystkich jak leci. Chciałbym przypomnieć, że Leoś ma 27 lat, jest w kwiecie wieku :) strach pomyśleć co będzie się działo przez następne parę lat. El Crack Total
Pozdrawiam
50
Nie jest mi jakoś przykro z tego powodu. 2 lata temu to my mieliśmy spore problemy. Zero litości, rozstrzygnąć sprawę awansu już w pierwszym meczu.
26
20 minut do meczu, a ja już chyba z 15 razy stan przedzawałowy. Adrenalina już mi pępkiem cieknie. Pozdrawiam wszystkich.
19
Chyba jednak przejadę się jutro na tą giełdę. Ponoć cały Real jest na sprzedaż.
14
To chyba pierwszy raz jak tvn mówi prawde ...